W niedzielę, 4 lutego 2018 roku obchodziliśmy XVIII Światowy Dzień Walki z Rakiem (World Cander Day). Został on ustanowiony w 2000 roku podczas Światowego Szczytu Walki z Rakiem w Paryżu. Tego dnia Narodowy Fundusz Zdrowia oraz wiele placówek, fundacji i innych organizacji pozarządowych przygotowuje szereg akcji promujących profilaktykę chorób nowotworowych. Ich głównym celem jest uwrażliwienie społeczeństwa na wykonywanie badań, które niejednokrotnie mogą ocalić życie ludzkie, na determinację w walce z chorobami onkologicznymi oraz na statystyki związane z liczbą zachorowań i zgonów z powodu nowotworów. Różnorodne organizacje aktywizujące się podczas Światowego Dnia Walki z Rakiem nakłaniają rządy, aby te w jeszcze silniejszym stopniu zaangażowały się w rozszerzanie edukacji zdrowotnej swoich obywateli oraz w inne działania na tejże płaszczyźnie. Ponadto tego dnia możemy także wyrazić swoją solidarność z ludźmi walczącymi z chorobami nowotworami i udzielić im wsparcia w najróżniejszej formie.
Brygada Łódzka Obozu Narodowego-Radykalnego również postanowiła włączyć się w popularyzację wiedzy na temat profilaktyki nowotworów i przygotowała serię inicjatyw z okazji Światowego Dnia Walki z Rakiem, które odbyły się w głównych miastach województwa łódzkiego. Działacze rozdawali mieszkańcom ulotki, udostępniali grafiki promocyjne, a także poprzez rozmowę zachęcali do wykonywania badań profilaktycznych oraz zainteresowania się chorobami onkologicznymi. Akcja Brygady Łódzkiej ONR została przeprowadzona pod hasłem ,,#RakKochaStrach”, które swoim kontrastem treści mogło przyciągnąć wielu odbiorców. Początkowy brak oczywistości sloganu miał wzbudzić określone emocje oraz skłonić do zadawania pytań autorom przedsięwzięcia.
Inicjatywa #RakKochaStrach nawiązuje do postawy wielu ludzi, którzy boją się wykonywać badań profilaktycznych, gdyż mogą one wykryć ,,żniwiarza XXI wieku”. Twierdzą, że lepiej jest żyć chwilą i nie zamartwiać się swoim zdrowiem, gdyż jest szansa, że rak ich nie dostrzeże. Może lepiej pewnego dnia zamknąć oczy, zniknąć z tego świata i nie doświadczać lęku przed śmiercią, który towarzyszy człowiekowi po otrzymaniu diagnozy choroby nowotworowej. Może o wiele wygodniej jest cieszyć się ze swoich pasji i przyziemnych drobnostek niż zamartwiać się w szpitalnym łóżku. Może życie w niewiedzy, krótsze, ale intensywniejsze, będzie tą lepszą opcją. Złudne ,,może” staje się jedynie przejawem egoizmu. Nie zważając na swoje bezpieczeństwo, zdrowie oraz życie stajemy się pospolitymi egocentrykami – choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Po pierwsze, gdy jesteś chory, cierpisz nie tylko Ty. Razem z Tobą cierpią Twoi najbliżsi. Lekceważąc plagę chorób onkologicznych i możliwości im przeciwdziałania dodatkowo przypisujesz sobie wyrok śmierci ,,w zawieszeniu”. Czy zdawałeś sobie kiedyś sprawę z tego, co poczuje Twoja rodzina i przyjaciele, gdy pewnego poranka wydobędziesz z siebie ostatni oddech? Czy Twoja wygoda życia jest cenniejsza od szczęścia płynącego z Twojego towarzystwa, uciechy ze wspólnych chwil i budowania przyszłości?
Egoizm związany z brakiem poszanowania swojego zdrowia nie oddziałuje jedynie na naszych najbliższych. Obojętność co do łaski życia ma znaczenie o wiele szersze. Bojąc się badań profilaktycznych, oddając swoje zdrowie w ręce losu, możemy stracić wielką szansę wpływu na otaczającą nas rzeczywistość. Nie żyjemy tylko dla siebie. Przez cały czas łączymy się w ogromną ilość wspólnot, gdzie jednostka wspomaga inną i buduje fundamenty trwałego porządku. Jedną z najcenniejszych, doczesnych wspólnot dla Polaków jest wspólnota narodowa, w której każdy ma określone prawa i obowiązki. Wszyscy rodacy, będąc spoiwem naszej Ojczyzny, powinni odczuwać potrzebę pracy na rzecz rozwoju jej wielkości. Polska nigdy nie będzie silna, jeśli jej dzieci nie będą umieć uszanować tych najbliższych, najprostszych, najbanalniejszych wartości, jakimi są w tym przypadku zdrowie i życie. Niejednokrotnie walczymy z ruchami proaborcyjnymi lub ze zwolennikami eutanazji, jednak zapominamy o zadbaniu własne ciało, które jest naszym drogocennym narzędziem w walce o wielkie ideały. Egoizm, który stale piętnujemy, to nie do końca, tylko kierowanie się własnym interesem. Bycie egoistą to także postawa, gdzie przez brak szacunku do samego siebie doprowadzamy do cierpienia innych bądź do niewywiązania się ze swoich najwyższych życiowych roli.
Strach staje się paliwem napędowym nowotworu. Bardzo często to właśnie dzięki niemu człowiek przegrywa walkę z tą brutalną chorobą. Bojąc się badań profilaktycznych, dajesz jej większą szansę na wygraną. Mimo że o wczesnej diagnostyce i regularnych badaniach teoretycznie mówi się bardzo dużo, to argumenty przedstawiane przez najpopularniejsze fundacje, nadal nie trafiają do wszystkich Polaków. Zawsze należy pamiętać, że najlepszą bronią, którą możemy wymierzyć w raka, jest częsta obserwacja swojego organizmu, stałe konsultacje medyczne oraz edukacja promująca wczesną profilaktykę. A przede wszystkim odwaga, determinacja i wiara w to, że pomimo wszystko uda nam się wyjść z tej batalii zwycięsko!








